Kochani, jak co roku zapraszam Was na spotkanie ze mną w świątecznym klimacie. O mały włos zrezygnowałam…ale z wieloma z Was widuję się systematycznie…i razem tworzymy piękną historię…więc nie mogłam tego tak zostawić!

Plany na te świąteczne mini sesje miałam wspaniałe…ale sytuacja w kraju nie dała mi się nimi cieszyć tak jak chciałam…chciałam zacząć dużo wcześniej, z przytupem…i w ogóle, w ogóle pomysłów było milion sto. Ale ciągle było coś niesprzyjającego.

Niemniej jednak zebrałam się i postanowiłam działać!
Nie ma nic lepszego niż uśmiech dzieci po cudownej zabawie na sesji… Bo nasze wspólne sesje to nie tylko zdjęcia… to też miła atmosfera, masa wygłupów, wspaniała przygoda dla dzieci i rodziców… to czułe momenty zakochanych… i tak wymieniać i wymieniać by można było…

…ale zostawię Was ze zdjęciami… które zrobiłam moim ukochanym. Moim skarbom najdroższym, moim synkom wspaniałym… moim chłopakom najfajniejszym na świecie… którzy tak mi wyrośli przez ten czas… którzy tak się zmieniają z dnia na dzień… którzy tak mnie zaskakują codziennie… swoją pomysłowością, błyskotliwością… i wrażliwością!

Nasza zimowa historia…

ZAPISY TUTAJ

PS. Sesje w studiu pokażę Wam za jakiś czas.